Być częścią bajki. Madera.

Opublikowano Algarve Lizbona Madera Portugalia

Do samego lądowania na wyspie nie docierało do mnie, że bycie na Maderze za chwil parę stanie się rzeczywistością. Od zawsze fascynowało mnie to miejsce, więc gdy tylko nadarzyła się okazja, wykorzystałem ją i zakupiłem bilety do kraju „wiecznej wiosny”. Madera każdego dnia oczarowywała mnie czymś innym, a każda sekunda przybliżająca nas do powrotu na kontynent wzbudzała we mnie smutek. Bycie częścią bajki stało się w końcu możliwe.

Lot na wyspę z Lizbony trwał 2 godziny. Tuż po przylocie udaliśmy się na parking po wypożyczone auta, a stamtąd prosto pojechaliśmy do Funchal. Punktem głównym pierwszego dnia było zdobycie Ponta de São Lourenço i zobaczenie jedynej na Maderze piaszczystej plaży w Canical.

Trasa PR 8 nie jest trudna do przejścia, ale w niektórych miejscach zmęczyć się można. Buty trekkingowe na tej trasie nie są wymagane. Przejście całego szlaku zajęło nam z przerwami 3,5h.

Wieczorem odebraliśmy nagrodę w restauracji w Funchal.

Dzień 2

Drugi dzień rozpoczęliśmy od wizyty na sławnym targu w Funchal. Świat ponownie odkrył przede mną swoje tajemnice. Tym razem poznałem smak owoców, które wcześniej znałem tylko z nazwy.

O 11 wyjechaliśmy z Funchal i skierowaliśmy się w kierunku Cabo Giro – wielkiego klifu, którego wysokość stawia go na 4-tym miejscu w Europie pod względem wysokości. Najlepszą i niepodważalną  atrakcją tego dnia była kąpiel w naturalnych skalnych basenach, które czekały na nas w miejscowości Porto Moniz.

Dzień 3

Pico Arieiro i Pico Ruivo, czyli najwyższe szczyty Madery, łączy urocza trasa piesza, którą zdecydowaliśmy się przejść trzeciego dnia. Wędrówka w chmurach była niesamowitym przeżyciem. Pogoda podczas trekkingu zmieniała się kilkukrotnie. Na szczęście na Pico Ruivo szliśmy w pełnym słońcu. Całą trasę pokonaliśmy w 5h w dwie strony.

Dzień 4

W ostatni dzień naszego pobytu na wyspie udaliśmy się do „Doliny Mniszek” by zobaczyć kolejny imponujący widok. Prosto stamtąd pojechaliśmy do ogrodu botanicznego położonego niedaleko Funchal i tam spędziliśmy resztę dnia. Pod wieczór oddaliśmy wypożyczone samochody i odlecieliśmy do Lizbony, po spędzeniu niesamowitego czasu na Maderze.

Komentarze (0)

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *