Było sobie miasto. Patan.

Opublikowano Kathmandu Nepal Patan

Ostatniego dnia przed rozpoczęciem trekkingu wokół Annapurny pojechaliśmy do miejscowości Patan znajdującej się 5 km od Kathmandu. Za środek transportu posłużył nam tani bus, na którego wydaliśmy łącznie 60 NPR w dwie strony. Co chwilę odjeżdżają one z dworca autobusowego – Gondabu Bus Park. Jest to linia nr 26, ale próżno szukać tego numeru na busach. Wszystkie oznaczenia, przystanki i budki są opisane w języku nepalskim. My znaleźliśmy właściwy bus dzięki pomocy sprzedawcy owoców.

Poruszanie się po Patanie kosztuje 500 NPR/osoba. Kombinowanie, żeby uniknąć opłaty nic nie da, bo szybko wyłapują osoby nieposiadające biletów. W Patanie główną atrakcją jest Durbar Square, czyli Plac Królewski. To dookoła niego toczy się codzienne życie mieszkańców. Jest on naprawdę ładny i obfituje w wiele świątyń. Za nim jednak rozpoczęliśmy zwiedzanie placu, to trafiliśmy do świątyni Kumari, gdzie zasiadała mała księżniczka. Wybierana jest ona spośród kilku dziewczynek, które muszą przejść specjalne próby. Dziewczynka, która okaże się najlepsza zostaje księżniczką i piastuje tę funkcję do czasu pierwszej menstruacji. Zadaniem księżniczki jest przyjmowanie wiernych, błogosławienie ich i odprawiane modlitw. Księżniczka nie może z nikim rozmawiać, a odwiedzający ją powinni zawsze przychodzić z darami.

Na Durbar Square najważniejszą budowlą jest oczywiście Pałac Królewski. Oprócz niego oglądać można jeszcze Świątynię Kriszny wbudowaną ku czci 8 żon Kriszny, które spłonęły razem z nim na stosie pogrzebowym; Wielki Dzwon bogini Taledźu; Świątynię Hari Śankar – pagoda; Świątynię Wisznu i kolumnę Joganarendry Malli; Świątynię Najarany – kolejna pagoda; Mandir Kriszny i posąg jego wierzchowca – Garudy; Świątynię Sziwy; Manga Hiti – ujęcie wody (akurat, gdy spacerowaliśmy w pobliżu to kobiety robiły pranie).

Po zwiedzaniu Placu Królewskiego poszliśmy zobaczyć jeszcze dwie świątynie. Pierwszą z nich była Mahabuddha – inaczej „świątynia 1000 Buddów”. Jej nazwa pochodzi od wielu figurek Buddy, którymi jest pokryta. Tuż przy niej znajduje się mniejsza świątynia – Mother of Buddha Temple. Podczas naszej wizyty było słychać głośne śpiewy. Niestety oglądanie modlitw jest zabronione.

Ostatnią atrakcją, którą zobaczyliśmy w Patan była świątynia Hiranya Varna Mahavihar. Wejście do niej kosztuje dodatkowe 50 NPR/osoba. Jest to świątynia, klasztor i zarazem najpiękniejszy zabytek buddyzmu. Tutaj już bez problemu można było oglądać skupionych mnichów na czytaniu mantr i modlitwie. W świątyni znajduje się sporo symbolicznych posągów.

W wyniku trzęsienia ziemi, które nawiedziło Nepal 25 kwietnia, większość zabytków znajdujących się na Durbar Square zostało zrównanych z ziemią. Wielka szkoda, bo w całym tym nepalskim rozgardiaszu, miejsce to było naprawdę wyjątkowe.

Komentarze (0)

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *