Z życia w Holandii. Maastricht.

Opublikowano Holandia Maastricht

Maastricht – miasto położone w południowej części Holandii w prowincji Limburgia, rywalizujące z Nijmegen o miano najstarszego miasta w Holandii. Jednym z miejsc, które chcieliśmy odwiedzić było wzgórze Sint Pitersberg, na którym stoi XVIII w. Fort Sint – Pieter. W kasie przy forcie wykupiliśmy wycieczkę z przewodnikiem i wyruszyliśmy na 40 minutowy spacer murami twierdzy. Niestety, nie zdążyliśmy na wycieczkę z przewodnikiem w języku angielskim. Ten, który nam towarzyszył mówił tylko po holendersku. Cała zabawa rozpoczyna się wewnątrz fortu, gdy schodzi się do podziemi, gdzie brakuje prądu, a jedynym dostawcą światła jest lampa naftowa trzymana przez przewodnika.

Wycieczkę trudno mi ocenić, ponieważ języka holenderskiego nie znam, dlatego mogłem w większości przypadków zgadywać o co chodzi. Miałem jedynie o tyle szczęścia, że mogłem podsłuchiwać tłumaczeń na żywo, które robił jeden z holenderskich turystów swojej anglojęzycznej koleżance. Tuż przy forcie znajduje się sieć tuneli, które również można zwiedzać. My jednak zrezygnowaliśmy z tej atrakcji, ponieważ też miała się odbyć w języku holenderskim.

W zamian za to ruszyliśmy na zwiedzanie miasta i tradycyjnie błąkaliśmy się po ulicach szukając ciekawych miejsc. Odwiedziliśmy oczywiście rynek, gdzie sprzedawano smażonego dorsza i najlepszego śledzia na świecie. Oczywiście nie przeszliśmy obok nich obojętnie. Nie mogliśmy także odmówić sobie spróbowania frytek, do których kolejka sięgała aż za lokal.

Maastricht można poczuć się jak w średniowiecznej osadzie. Wiele murów, kościołów, fortyfikacji. A jeśli o kościołach mowa, to w jednym z nich została zaprojektowana księgarnia (Entre Deux), która w 2008 r. otrzymała tytuł najpiękniejszej na świecie. Inne znane kościoły to Sint Janskerk (św. Jana Chrzciciela), Sint Servaas Basilliek (św. Serwacego).

Akurat  w tym czasie na głównym placu miejskim odbywał się kermis. Co roku w okresie wakacyjnym w wielu holenderskich miastach na ulicach rozstawiane są karuzele. Jest to chyba największe objazdowe wesołe miasteczko na świecie.

A na koniec dnia w parku miejskim mogliśmy jeszcze zobaczyć mini zoo.
Maastricht jak najbardziej na plus.

Komentarze (0)

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *