Z życia w Holandii. Rotterdam.

Opublikowano Holandia Rotterdam

Rotterdam (09.2015) – po zeszłotygodniowej wizycie w Hadze, kolejny weekend postanowiliśmy wykorzystać na odwiedzenie Rotterdamu. Tak jak w przypadku dojazdu do Hagi, również i tym razem musieliśmy najpierw pojechać autobusem do Hertogenbosch. Tam przesiedliśmy się do pociągu jadącego do Utrechtu i z Utrechtu bezpośrednio dojechaliśmy do Rotterdamu. Cały przejazd zajął nam dwie godziny. Oczywiście użyliśmy dziennej karty na przejazdy pociągami.

Nie mieliśmy specjalnego planu na zwiedzanie miasta. Numerem jeden tego dnia miał być wjazd na Euromast, czyli wieżę liczącą 185 m wysokości, z której rozciąga się piękny widok na panoramę miasta. Koszt tej atrakcji wyniósł nas 9,5 euro za osobę. Chętnych na skorzystanie z atrakcji było wiele, ale nie ma się czego dziwić, skoro tego dnia od samego rana dopisywała piękna pogoda i ładne widoki były gwarantowane.

Spod wieży udaliśmy się na spacer po porcie. W sumie nie ma co opisywać, bo chyba każdy wie jak jest w porcie. „Atrakcją” jest wiszący most Erasmusbrug, który łączy północną i południową dzielnicę Rotterdamu. Poza tym wartym uwagi jest zobaczenie przystani jachtowej.

Kolejnym punktem, w zasadzie obowiązkowym, była wizyta w Markthal. Niesamowicie ciekawy budynek, który łączy nowoczesną halę targową z blokiem mieszkalnym. Oczywiście, jak można się domyślić, spędziliśmy tam dużo czasu, a nawet za dużo i przez to musieliśmy zrezygnować z zobaczenia jeszcze innych atrakcji miasta. Nie ma się jednak czemu dziwić, ponieważ na miejscu zastaliśmy wiele stoisk degustacyjnych – mięsa, ryby, smażone warzywa, sery, owoce morza, chleby, oliwy, pasty, itd – nie mogliśmy obok nich przejść obojętnie. Najedliśmy się do syta, zakupiliśmy najlepsze na świecie śledzie i wróciliśmy na dworzec główny.

Droga powrotna przebiegała przez jedną z głównych ulic miasta – Lijnbaan. Jeśli lubicie zakupy, to nie możecie jej ominąć. Setki sklepów wszystkich największych światowych marek. Myślę, że zabrakłoby dnia, żeby je wszystkie odwiedzić. Pamiętajcie, że nie ma lepszego miasta w Holandii na zakupy, niż Rotterdam.

Po wizycie w Rotterdamie mogę śmiało napisać, że jest to jak na razie najładniejsze i najciekawsze miasto w Holandii, które odwiedziliśmy. Może dlatego, że jest zupełnie inne, niż pozostałe holenderskie miasta. Po prostu nowocześniejsze, z ciekawszą architekturą. Mosty, drapacze chmur, wielkie centra handlowe. Spodziewaliśmy się zobaczyć kolejne uśpione holenderskie miasto, lecz zastaliśmy tętniące życiem miejscem. Z pewnością będziemy musieli tutaj wrócić, chociażby po to, żeby zobaczyć rotterdamskie zoo oraz młyny De Ster i De Lelie.

Komentarze (0)

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *